Odskocznia od codziennego życia? Tak. Puszka pandory? Pewnie też. Autostrada myśli kobiecych? Na pewno.Czyli prawie wszystko co siedzi w głowie kobiety, matki i żony.
darmowe liczniki
poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Cześć!

Dzisiaj temat, który ostatnio był mi bardzo bliski: torba szpitalna dla mamy i dziecka.

howtoandwhattopackinyourpregnancyhospitalbag

Gdy zbliża się termin porodu często stawiamy przed sobą pytania:

Co zabrać do szpitala? Co będzie mi potrzebne? Co będzie potrzebne dziecku? Jak się spakować? Jedna, czy dwie torby? Torba sportowa czy walizka na kółkach?

Pamiętajcie, że standardowo po porodzie siłami natury kobieta wraz z dzieckiem pozostaje w szpitalu 48 godzin. Po cesarskim cięciu są to 72 godziny. Oczywiście może się zdarzyć, że z różnych przyczyn pobyt w szpitalu zostanie przedłużony. W takiej sytuacji partner lub rodzina zawsze będzie mogła dowieźć potrzebne rzeczy. Oto kilka wskazówek od Mammy pcheły dotyczących torby do szpitala :) 

  1. Co zabrać do szpitala? Co będzie potrzebne dla matki i dziecka? Na to pytanie bardzo często można znaleźć odpowiedź na stronie szpitala, w którym będzie poród. Ja listę szpitalną skonsultowałam również z moją położną środowiskową, z którą spotykałam się już przed porodem. Do szpitala pojechaliśmy z takim ładunkiem:

Dla mamy:

  • Dokumenty (dowód osobisty, plan porodu, jeżeli jest, karta ciąży, ewentualne skierowanie do szpitala) i wyniki badań (grupa krwi i czynnik Rh, badanie na obecność przeciwciał anty Rh – tylko przy ujemnym Rh, badania wykonane po 32 tc: HBs, badanie krwi na nosicielstwo antygenu wirusa żółtaczki, odczyn WR, badanie w kierunku kiły i HIV, wynik ostatniego USG, ostatnia morfologia i badanie moczu)
  • 2 koszule nocne przystosowane do karmienia
  • 1 duży ręcznik
  • 1 mały ręcznik
  • kosmetyczka z podstawowymi rzeczami: pasta, szczoteczka do zębów, krem, szczotka do włosów, mydło, płyn do higieny intymnej dla kobiet w ciąży i po porodzie (my mieliśmy Ziajkę), płyn pod prysznic
  • gumka do włosów (bardzo ważny i przydatny element)
  • 2-3 bawełniane majtki (zamiast nich można kupić majtki jednorazowe, natomiast ja z nich nie skorzystałam w szpitalu)
  • 1-2 pary skarpetek
  • buty do chodzenia po oddziale oraz klapki pod prysznic
  • ubranie na wyjście (może być również przywiezione w późniejszym czasie przez partnera)
  • woda niegazowana (duże ilości, ja wody raczej nie piję, a w szpitalu dziennie wypijałam 1,5 l)
  • 2-3 paczki podkładów ginekologicznych (w samym szpitalu wystarczyła 1 paczka, ale w domu też jeszcze korzystałam z podkładów. Dopiero w 6 dniu po porodzie zdecydowałam się je zamienić na zwykłe podpaski)
  • 10-15 szt podkładów ochronnych na łóżko o wymiarach 60x90 (w szpitalu wykorzystaliśmy 11 podkładów, natomiast podkłady przydadzą się również w domu przy „wietrzeniu” rany oraz przy przewijaniu maluszka)
  • Telefon komórkowy z ładowarką

Dla dziecka:

  • 2-3 komplety ubrań (polecam zestaw: body + półśpiochy + kaftan), 1 czapeczka
  • 10-13 szt. pampersów
  • chusteczki nawilżające
  • krem/balsam nawilżający dla noworodka
  • Octenisept
  • Ręcznik
  • Kocyk lub/i becik (ja polecam becik usztywniany – jest on dużą pomocą dla młodej mamy w tych pierwszych godzinach)
  • 3 pieluszki tetrowe (my 2 zużyliśmy przy samym porodzie)
  • 2 pieluszki flanelowe
  • Smoczek (jeżeli zamierzacie dawać go dziecku)

To co często jest polecane w internecie, a Nam się zupełnie nie przydało:

  • szlafrok
  • szampon, odżywka do włosów (wiedziałam, że wychodzę w drugiej dobie, więc stwierdziłam, że włosy umyję już w domu. Mimo wszystko kąpiel w szpitalu, gdy maluszek jest na sali nie jest przyjemnością)
  • stanik do karmienia (w szpitalu zazwyczaj kobiety nie mają nawału pokarmu, a o wiele łatwiej i szybciej jest karmić bez stanika)
  • kubek i sztućce
  • ochronna pomadka do ust
  • ręcznik papierowy (przydał się dopiero w domu do „wietrzenia” rany)
  • laktator
  • jedzenie -> dopisuję do listy :) My co prawda jeść nie mogliśmy, ale wiem, że niektórzy podjadają :) 
  1. Jak się spakować? Najlepiej rzeczy do szpitala posegregujcie na 3 „paczki”: dla mamy, dla dziecka i dokumenty. Dodatkowo pakujcie się razem (mama z tatą/partnerem). Jeżeli przyszła mama pakuje się sama, to warto, aby po spakowaniu torby pokazała partnerowi, co i gdzie znajdzie w torbie. Partner przy porodzie najczęściej nie tylko podnosi kobietę na duchu i jest wsparciem psychicznym, ale przede wszystkim służy jako wsparcie techniczne. Musi wiedzieć gdzie znaleźć podkład na łóżko, pieluszkę tetrową czy podkład ginekologiczny. Uwierzcie – nie tylko kobiety w trakcie porodu mają „pełne ręce roboty” :)
  2. Jedna czy dwie torby? Ja polecam spakować się w dwie torby: jedna dla mamy, druga dla dziecka. Dzięki temu łatwiej będzie można odnaleźć potrzebne rzeczy. Dodatkowo pamiętajcie, aby rzeczy, które mogą się przydać przy samym porodzie były możliwie na wierzchu.
  3. Torba sportowa czy walizka na kółkach? Ja wybrałam torby sportowe. Dla mnie są one praktyczniejsze i łatwiejsze w transporcie. Dodatkowo zajmują mniej miejsca. W szpitalu spotkałam jednak kobiety, które swoje rzeczy miały w walizkach na kółkach. I też były zadowolone :) Mnie jednak przeszkadzałoby, gdybym musiała odpinać i otwierać całą walizkę, aby znaleźć jedną rzecz. W torbie sportowej otwierałam suwak, wkładałam rękę i szukałam :D Dodatkowo torba sportowa jest dosyć plastyczna, tzn. można ją uformować w zależności od miejsca przechowywania. Walizka na kółkach niestety jest dosyć sztywna i twarda, nie zawsze zmieści się pod łóżkiem szpitalnym.
  4. Kiedy spakować torbę? To pytanie chyba powinno być jako pierwsze :) Proponuję spakować torbę pod koniec 8 miesiąca. Niektórzy twierdzą, że warto się spakować już na początku III trymestru. Jedno co jest ważne: nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę. Nie wiadomo kiedy maluszkowi zrobi się za ciasno i postanowi wyjść, więc warto zawczasu być przygotowaną na taką ewentualność :)

 

Co byście dopakowali do mojej torby?

A może byście z czegoś zrezygnowali?

Jak wyglądała Wasza torba do szpitala? Podzielcie się informacjami :)

 

Poniżej w pdf-ie udostępniam listę rzeczy do szpitala Mammy pcheły – korzystajcie :)

Wyprawka do szpitala

piątek, 13 kwietnia 2018

Cześć :)

Blogosfera Canpol jak co miesiąc zbiera zgłoszenia osób chętnych do testowania ich produktów oraz chętnych do zorganizowania konkursu, w którym nagrodą będą produkty Canpol Babies. Po 30 kwietnia zostanie wybranych 10 testerek oraz 10 organizatorek konkursu. Do przetestowania oraz do wygrania będzie Cute Animals.

Cute_animals

 

Nasza Natka jest jeszcze za mała do przetestowania tego zestawu, dlatego postanowiłam się tym razem zgłosić do zorganizowania konkursu :) Jeśli uda mi się dostać, to będzie to pierwszy konkurs na blogu! :) 

 

Jeżeli i Ty chcesz się zgłosić do testów lub chcesz zorganizować taki konkurs zarejestruj się na stronie: https://canpolbabies.com/pl/blogosfera

 

A teraz nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki, aby się udało:) 

środa, 11 kwietnia 2018

Cześć :)

Dawno mnie (a właściwie) Nas tu nie było, a to wszystko przez młodą: w końcu pojawiła się na świecie :) Kilka dni niepewności, szpital, poród, oczekiwanie na powrót do domu i jesteśmy :) Cała rodzinka w domu :) A to oznacza, że coraz częściej zaczną pojawiać się wpisy :)

 

Pojawienie się dziecka na świecie to dla młodych rodziców wielkie wyzwanie. Najpierw kilka miesięcy przygotowań, a potem realne życie, które jest całkowicie inne od Naszych wyobrażeń :) Nas zaskoczyło kilka rzeczy, o których będę chciała Wam napisać, a także poznać Wasze zdanie i opinie. Dzisiaj temat, który dotyka większość rodziców i jest mega ważny:

Pierwsza jazda samochodem: przygotowanie i sama podróż

 

Dla rodziców zmotoryzowanych oczywiste jest, że dziecko również będzie podróżowało autem. Rodzice bez samochodu pewnie też  o tym myślą, ale może to być dla nich mniejszy priorytet. Zatem jak się przygotować do pierwszej podróży maluszka autem? O czym pamiętać? Pierwsza podróż maluszka zazwyczaj odbywa się w dniu wyjścia ze szpitala. Oto 5 rad Mammy pcheły:

1. Sprawdź prognozę pogody. Warto zainteresować się jaka pogoda najprawdopodobniej będzie w dniu wyjścia mamy i dziecka ze szpitala. Można zobaczyć kilka prognoz i przygotować się na ewentualne zmiany. Nas pogoda bardzo zaskoczyła. Rano było 25 stopni, słońce świeciło maksymalnie, więc stwierdziliśmy, że przygotowane wcześniej kombinezony nie będą potrzebne - wystarczy body, półśpioch i grubszy pajac. Jakież było Nasze zdziwienie, gdy o godzinie 17:00 (wychodziliśmy wieczorem) rozpoczęła się ulewa. My bez kurtek, bez odpowiedniego kombinezonu dla młodej, bez parasolek. Daliśmy radę, ale nauczka jest :)

2. Kup odpowiedni fotelik samochodowy. Jeżeli macie samochód, to obowiązkowym punktem każdej wyprawki powinien być zakup fotelika samochodowego. W dniu wyjścia pewnie tego nie będziecie robić :) Jednak warto pamiętać, aby fotelik był bezpieczny i dostosowany do wieku/wagi maleństwa. 

3. Przygotuj miejsce dla pasażera obok fotelika. To bardzo ważny punkt. Prawdopodobnie miejsce to zajmie jeden z rodziców. To on będzie sprawdzał jak dziecko reaguje na podróż oraz ewentualnie będzie podejmował kroki, aby uspokoić maleństwo. Ważne, aby miał nie ograniczony dostęp do szkraba :) 

4. Przygotuj i miej pod ręką niezbędnik małego podróżnika. Co to jest? Przy pierwszej podróży na pewno nie zapomnij mieć przygotowanego: smoczka, kocyka, pieluchy tetrowej oraz zapasu jedzenia:) 

5. Sprawdź i wybierz trasę podróży adekwatną dla małego dziecka. O co chodzi? Jak można dostosować trasę podróży do dziecka? Przede wszystkim pamiętajcie o tym, że to będzie pierwsza podróż maluszka. Warto sprawić, aby podróż przebiegła w spokojnej atmosferze. Aby uniknąć płaczu, histerii i niepotrzebnych nerwów najlepiej wybrać drogę spokojną, gdzie nie będziesz co chwila naciskać gaz - hamulec, drogę z jak najmniejszą liczbą skrzyżowań i skrętów, drogę w miarę równą (bez niepotrzebnych progów zwalniających czy dziur), a także drogę, na której zmniejszona prędkość nie będzie przeszkadzała innym kierowcom. 

 

Większość z tych punktów jesteście w stanie przygotować w ciągu 1-2 dni. Jedynie zakup fotelika powinniście rozważyć o wiele wcześniej. I dlatego mam do Was kilka pytań :) 

Jaki fotelik samochodowy Waszym zdaniem najlepiej kupić?

Na co zwrócić uwagę podczas takich zakupów?

Opierać się na opiniach producentów, czy może na jakiś testach? 

Dajcie znak w komentarzach, a dodatkowo polećcie jakieś modele/firmy fotelików :)  

piątek, 06 kwietnia 2018

Cześć,

dzisiaj trochę kosmetykach :)

Nigdy nie należałam do kobiet, które dbają o siebie, pielęgnują swoje ciało i codziennie robią make up. Mąż mnie zresztą cały czas zapewnia, że nie jest mi to potrzebne i kocha mnie taką, jaka jestem. Aha... jasne... ;) Fajnie, ale jednak chciałabym mieć pewność, że żadna inna mu w głowie nie zakręci, a ja zawsze będę wyglądać pięknie :) Wszystkie kobiety używają kosmetyków, malują się, czy po prostu dbają o siebie. Stwierdziłam, że po porodzie i ja zacznę! :) 

Oczywiście jak zwykle zanim przejdę do czynów muszę się dobrze do tego przygotować :) Zaczęłam przeglądać różne blogi, fora i strony, aż trafiłam na coś co nazywa się ShinyBox. Słyszeliście o tym już kiedyś?

W skrócie "ShinyBox to pudełko wypełnione po brzegi starannie wybranymi kosmetykami wysokiej jakości. Co miesiąc nowy zestaw w limitowanej ilości za 49 zł."

(źródło: http://shinybox.pl/how-it-works

Skoro chcę zacząć dbać o siebie to muszę w to zainwestować. Najpierw zdecydowałam się na 3 miesięczną subskrypcję (marzec, kwiecień i maj). W między czasie pojawiło się pudełko Extra: Secret Date. Postanowiłam i to kupić :) Dzisiaj paczuszka do mnie dotarła, więc od razu dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. 

 

ShinyBox Extra: Secret Date to zestaw dwóch różnych pudełek z kosmetykami. W paczce dostałam pudełko: Think Pink oraz  Winter Wonderland. Dwa różne pudełka, dwa różne zestawy kosmetyków i dwa różne odczucia. 

Think Pink


29793753_2093291424036969_4678249331386482688_n

Pudełko, przy którym zrobiłam małe Wow :) Zawartość:

  • Maska oczyszczająca owocowa typu Peel OFF 7thHeaven(10 ml) - przeznaczona do każdego rodzaju skóry - po porodzie przetestujemy na pewno. Będzie to pierwsza maseczka na mojej twarzy od wielu lat :)
  • Pasta cukrowa do depilacji SweetSkin Cosmoderma (170 g) - pasta do depilacji (zamiennik wosku). Również chętnie przetestuję w przyszłości.
  • Mini krem do ciała arganowy z oliwą z oliwek HerbOlive (50 ml) - brzmi ciekawie, zobaczymy jak moja skóra zareaguje na taką nowość.
  • Zapachowa świeczka - takie rzeczy lubię :)
  • Krem do ciała All Over Rescue Body Balm Schwarzkopf & Henkel (200 ml) - drugi krem do ciała w jednym pudełku. Teraz nie wiem od którego zacząć.
  • Błyszcząca szminka w płynie Avon (7 ml) - druga marka, którą znam :) Color: love bite nie jest co prawda moim wymarzonym kolorem, ale może w przyszłości się do niego przekonam.
  • Odżywka regeneracyjna do skóry głowy i włosów zniszczonych Jantar (100 ml) - z tego na pewno skorzystam :) Moje włosy potrzebują regeneracji. 
  • Rozjaśniający krem pod oczy Charmine Rose (2 ml) - bezpłatna próbka. Może kiedyś... 

 Winter Wonderland

30226031_2093292837370161_5320012853812396032_n

Pudełko, które wywołało u mnie efekt odwrotny do wcześniejszego Wow. A w środku:

  • Odbudowujący krem pod oczy Neobay (20 ml) - nigdy nie stosowałam kremów pod oczy, bo uważałam, że nie są mi potrzebne. Chyba będę musiała jednak zacząć :)
  • Elektryzujący błyszczyk do ust Miyo (4 ml) - kolor: Long Holiday. Ponownie całowicie nie mój kolor.
  • Kule do kąpieli Daisy Fun (3 szt) - Z chęcią bym wykorzystała, bo wyglądają i pachną ciekawie, ale nie mam wanny :(
  • Pumeks hammam Maroko Sklep (1 szt) - naturalny pumeks bogaty w minerały. Nigdy nie korzystałam - chyba trzeba będzie spróbować :)
  • Chusteczki Mama Care Efektima Pharmacare (2 szt) - chusteczka do higieny intymnej dla kobiet w ciązyy. Coś dla mnie :) Może wezmę ze sobą do szpitala.
  • Lakier do poznakci Gel Effect So Chic! - kolor: różowy. Ponownie całkowicie nie mój kolor. Raczej nie skorzystam.
  • Suplement diety F-VITC1000 Formeds - upominek. Witamina C w formie proszku. Może kiedyś... 

Podsumowując:

  • kosmetyki kolorowe zupełnie nie trafione w moje odcienie. Niemniej błyszczyki i lakier zachowane w swojej tonacji, więc mogą ze sobą współpracować,
  • dostałam 11 kosmetyków plus 2 dodatki w postaci kul do kąpieli i pumeksu. Skorzystam na pewno z 6 produktów - cenowo nie wyszło najgorzej,
  • pierwsze pudełko bardziej mnie zachwyciło - oby więcej takich.

 

A czy Wy korzystacie z ShinyBox? Co sądzicie o tych pudełkach? A może znacie jakieś inne boxy? Możecie coś polecić? :) 

wtorek, 03 kwietnia 2018

Cześć :)

Dzisiaj kilka słów o najnowszej powieści Remigiusza Mroza "Testament". Początek mojej znajomości z autorem był ciężki, ale po odkryciu serii z Chyłką staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi :) Z tego powodu z niecierpliwością czekałam na najnowszy tom, a samą powieść wchłonęłam w 2 dni. Czy 7 tom powieści jest równie dobry jak wcześniejsze?

 

 

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Testament

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Data wydania: 14.03.2018

Cykl: Joanna Chyłka, tom 7

Bohaterowie: Joanna Chyłka, Kordian Oryński (Zordon)

 

Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo.

Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która jakiś czas temu była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego. Kiedy jednak okazuje się, że ginekolog może pomóc w wyciągnięciu tej osoby z więzienia, natychmiast się zgadza. Nie wie, jak wiele sekretów drzemie w rodzinnej przeszłości spadkodawczyni…(źródło: http://czwartastrona.pl/ksiazki/testament/)

 

Kolejny tom poświęcony Chyłce i Zordonowi. Chyłka ma na głowie nie tylko klienta, do którego nie pała sympatią, ale przede wszystkim swojego partnera. Co będzie dla niej ważniejsze? Miłość, bezpieczeństwo, lojalność, a może sprawiedliwość? Jak zwykle Joanna stanie przed koniecznością wyboru "mniejszego zła". Czy wybierze dobrze? Czy każdy z bohaterów zrozumie jej wybór? Czy mogła postąpić inaczej? Na te i inne pytania czytelnik będzie mógł odpowiedzieć sobie sam po przeczytaniu powieści.

Remigiusz Mróz nie pozwala nudzić się czytelnikowi przy czytaniu "Testamentu". Książka od pierwszych stron wciąga czytelnika w swoją historię i życie (przynajmniej) dwóch osób. Oprócz wątku kryminalnego, detektywistycznego i prawniczego, czytelnik może śledzić wątek miłosny, który z tomu na tom rozwija się coraz szybciej. Czy jednak nie jest już dla niego za późno? Czy 6 poprzednich tomów nie wyczerpało limitu? 

Moja ocena: 5/6. Książka (tak jak poprzednie tomy) na pewno wciagająca. Remigiusz Mróz ma lekkie pióro, dzięki czemu jego książki czyta się bardzo szybko.  Ponownie ciężko było się oderwać od głównych bohaterów i ich historii, a sen przychodził coraz później. Sama powieść w porównaniu do poprzednich tomów jest utrzymana w podobnym klimacie, jednak wątek miłosny zaczyna się robić zbyt monotonny i przydługi. Wcześniej czekałam na jego rozwinięcie, teraz do serii z Chyłką sięgam głównie dla jej charakteru, postawy i historii, w które jest wciagana. Czeka Nas na pewno jeszcze jeden tom. Do niego na pewno też zajrzę, ale chyba z nadzieją, że będzie już ostatnim z serii. 

Czytaliście "Testament"? Macie w planach? Podzielcie się opinią :) 

 
1 , 2